Wtorkowej nocy, brodnicki dyżurny uratował życie 53-letniej kobiecie. W samą porę ustalił do kogo należy telefon z którego dzwoniła brodniczanka i wysłał tam patrol policjantów.

Wtorkowej nocy (29.05.), kiedy to zbliżała się połowa służby brodnickiego dyżurnego asp. Piotra Kaźmierczaka, jego spokój zakłócił dźwięk telefonu. Policjant w słuchawce usłyszał głos kobiety, która próbowała coś powiedzieć, lecz jej bełkotliwa mowa była niezrozumiała. Po chwili kobieta rozłączyła się. Dyżurny zatelefonował pod numer, który wyświetlił mu się  na  aparacie telefonicznym. Kobieta odebrała połączenie, lecz na pytanie dyżurnego, gdzie się znajduje, odpowiedziała tylko, że potrzebuje pomocy. Dyżurny wiedział już, że musi działać szybko. Policjant ustalił właściciela telefonu, z którego było połączenie i szybko ustalił adres zamieszkania właścicielki. Natychmiast pod ustalony adres, został skierowany patrol policjantów. Jak się okazało, przybyli na czas. 53-latka, zdążyła powiedzieć policjantom, że zażyła zbyt dużo leków, po czym  zaczęła słabnąć. Policjanci na miejsce wezwali pogotowie ratunkowe, które zabrało brodniczankę do szpitala. Dzięki szybkiej reakcji i profesjonalnemu podejściu „do sprawy” przez brodnickiego dyżurnego, udało się uratować ludzkie życie.

KPP Brodnica