W niedzielę, policjanci z Jabłonowa Pomorskiego, zatrzymali kierowcę astry, który na widok policjantów spanikował i zatrzymał samochód. Nic dziwnego, że tak zareagował, gdyż miał nieczyste sumienie. Mężczyzna nie dość, że nie miał uprawnień do kierowania pojazdami, to był pijany. Miał 0,8 promila alkoholu w organizmie.

W niedzielę, policjanci z Jabłonowa Pomorskiego, w miejscowości Lembarg, zauważyli opla astrę, którego kierowca, na widok radiowozu, gwałtownie zatrzymał pojazd. Funkcjonariusze podjechali do kierowcy sprawdzić, co się stało. Po krótkiej rozmowie wszystko było jasne. Policjanci wyczuli, że kierowca jest nietrzeźwy i poddali go badaniu na zawartość alkoholu w organizmie. 30-latek "wydmuchał" 0,8 promila alkoholu. Mieszkaniec Iławy, nie dość, że był pijany, to nie posiadał przy sobie żadnych dokumentów, ani od pojazdu ani prawa jazdy. Szybko wyjaśniło się, dlaczego nie miał przy sobie "prawka". Po sprawdzeniu w policyjnym systemie wyszło na jaw, że nie ma uprawnień do kierowania pojazdami. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Za popełnione przestępstwo, 30-latek odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 2 lat za kratkami.

Źródło: KPP Brodnica