Niektórzy z nas pracują w kawiarniach, inni „prywatnie” są kawoszami. Dzięki naszym wskazówkom zarówno oni, jak i ci, których styczność z kawą jest okazjonalna, mogą posiąść niełatwą umiejętność jej właściwego przygotowywania!

Mielenie kawy – co w tym trudnego?

Czy rzeczywiście mielenie kawy to skomplikowana czynność, wiedza tajemna niedostępna dla każdego? I tak, i nie. Samo zmielenie może i jest proste, ale jeżeli zależy nam na zachowaniu jak najlepszego smaku i aromatu, to warto zastosować kilka trików.

Najtrudniejszym etapem przyrządzania tego napoju jest mielenie ziarenek. Jak wykonywać tę czynność poprawnie, jakich narzędzi używać, a także, co robić ze zmieloną kawą? Poniżej znajdziesz informacje na ten temat. Jeśli chcesz wiedzieć więcej, zajrzyj na kawowy.info!

W jakim młynku?

Młynek ręczny jest nieco cięższy w obsłudze od automatycznego, ale wywar dzięki niemu uzyskany będzie bardziej aromatyczny. Niemniej najlepszy smak osiągnie, kiedy dodamy do niego przyprawy. Bardziej pasuje też do ekspresu przelewowego, nie ciśnieniowego.

Jeśli chodzi o rodzaje młynków, warto nabyć taki, który ma żarna, aby móc ustawiać grubość przemiału. Ceny dobrych młynków plasują się w przedziale od 500 do nawet 1400 złotych.

Grubość mieszanki

Kawa starta na piasek nada się do parzenia „sypanego”. Drobny proszek zda egzamin w klasycznej kafetierze. Średni – w ekspresach ciśnieniowych wyposażonych w kolbę. Najgrubszy zaś w przelewowych i w przypadku „metod alternatywnych”.

Oprócz wymienionych jest jeszcze kawa turecka, lecz większość tanich młynków nie da rady takiej stworzyć.

Przechowywanie zmielonej kawy

Czy wiesz, jak przechowywać kawę? Ziarna powinno się mielić na bieżąco, ale jeżeli już zajdzie konieczność schowania gotowej mieszanki, należy zrobić to w miejscu, w którym nie będą miały na nią wpływu jakiekolwiek czynniki atmosferyczne – wilgoć czy promienie słoneczne.

Nie może ona również sąsiadować z innymi produktami spożywczymi mogącymi oddziaływać na jej posmak. Z tego względu nie wolno przechowywać jej w lodówce - zwłaszcza że wahania temperatury też psują aromat napoju.