Seria gier Gothic, powstałych na początku XXI wieku, u starszych graczy wciąż wywołuje duży sentyment. Swego czasu były to jedne z najpopularniejszych tytułów na polskim rynku. Produkcje te zdobyły ogromne rzesze fanów, choć nie wszystkie z nich. Która część najmniej się spodobała?

Fenomen Gothica – dwie pierwsze części

Stworzona przez studio Piranha Bytes gra Gothic dawała graczom możliwość interaktywnej rozrywki w otwartym i względnie szerokim świecie. Główny bohater pierwszej i kolejnych odsłon, Bezimienny, przemierzał magiczną rzeczywistość, w której na każdym kroku czyhało jakieś zagrożenie. Dokładny wykaz przyczyn odpowiadających za to, że Gothic stał się prawdziwym fenomenem, można poznać w tym miejscu: https://www.redbull.com/pl-pl/fenomen-serii-gothic.

Konstrukcja fabularna pierwszych odsłon została zaprojektowana w taki sposób, aby gracz mógł aktywnie rozwijać postać w modelu „od zera do bohatera”. Początkowo więc dysponuje się słabymi parametrami rozwoju i nie ma się praktycznie żadnego ekwipunku. Z czasem, poprzez wypełnianie kolejnych zadań (questów), realizowanie wątku fabularnego, a także eksplorację świata, zdobywało się lepsze umiejętności i efektywniejszy sprzęt.

Nie zdradzając fabuły (Gothic wciąż ma wielu zwolenników, którzy są w trakcie rozgrywki!), możemy stwierdzić, że pierwsze dwie części potrafiły faktycznie zaangażować gracza. Ciekawie wykreowana historia z wieloma głównymi i pobocznymi wątkami przyciągała do monitora. Według statystyk zdecydowanie najbardziej lubiane przez graczy są pierwsza i druga część serii. Na uwagę zasługuje także dodatek do Gothic 2, czyli Noc Kruka z 2003 roku. Rozszerzenie oferuje dopracowanie szczegółów graficznych i usprawnienie silnika gry.

Gothic 3 i kolejne części – zmiany, które się nie sprawdziły

Klimat, swoboda, bohaterowie… to jedne z najważniejszych atutów dwóch pierwszych części (wraz z dodatkiem Noc Kruka) sagi Gothic. Niestety, według większości portali gamingowych i samych graczy kolejne odsłony zupełnie odstają od sprawdzonego modelu. Mowa w tym wypadku o łącznie aż trzech produkcjach – Gothic 3 (z rozszerzeniem Zmierzch Bogów), Arcania: Gothic 4 i Arcania: The Complete Tale.

Do spadku popularności następnych odsłon najbardziej przyczynił się brak w nich wciągającej fabuły. Kolejne „Gotiki”, oferujące ciekawy i nawet bogatszy świat, stały się dla wielu graczy bardziej amorficzne i nie potrafiły przyciągnąć na dłużej. Szczególnie zauważalny jest ten problem w czwartej części sagi, przede wszystkim na skutek zmiany producenta gry. Wraz z nowym studio, Spellbound Entertainment, nadszedł czas na inny klimat.

Niekwestionowanymi wadami były problemy z wydajnością gier. Dwie ostatnie odsłony miały bardzo dużo tzw. glitchy i bugów. Sporej zmianie uległ również system walki bronią, który znalazł  zarówno swoich fanów, jak i zagorzałych przeciwników.

Pomimo mniej udanego zakończenia, Gothic pozostał w pamięci graczy jako seria kultowa. Liczne porażki przy ostatnich częściach nie wpłynęły na to, że dziś przy wspominaniu tej sagi, wielu osobom może zakręcić się łezka w oku.