Zachęcam do wypróbowania potrawy przygotowanej według tego przepisu.

Powstały z duszenia sos ma znakomity, nietypowy smak. Myślę, że zamiast polędwiczek można w ten sam sposób przygotować piersi z kurczaka.

Składniki, 4 porcje:

- 2  polędwiczki wieprzowe
- kawałek  gałązki rozmarynu (ok.3cm)
- kilkanaście suszonych daktyli
- 2-3 łyżki soku z limonki lub z cytryny
- pół łyżki miodu
- 4 łyżki brandy lub przypalanki
- 1/2- 1 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (ostrożnie z kawą, żeby sos nie był gorzki)
- 2 łyżki masła klarowanego
- 1-2 łyżki masła niekoniecznie

Przygotowanie:
Polędwiczki opłukać, osuszyć, odciąć nożem błonę, pokroić na 1/2 cm plasterki. Natrzeć je solą i pieprzem, odłożyć na 15 minut. W miseczce wymieszać sok z limonki, miód, brandy, kawę, odstawić. Rozgrzać  patelnię, stopić masło klarowane, ułożyć na płasko plasterki polędwiczki. Obsmażyć z każdej strony. Dodać pokrojone daktyle. Smażyć przez około 2 minuty aż lekko się zrumienią. Po tym czasie  przełożyć polędwiczki na drugą stronę, dodać rozmaryn i smażyć kolejne 2 minuty. Wlać sos z miseczki i zagotować. Gotować krótko, najwyżej 1-2 minut, do czasu  aż sos nieco się zredukuje. Odstawić z ognia, dodać 2 łyżki masła i rozpuścić (masło zagęści sos).

Polędwiczki podawać kaszą jaglaną i np. szparagami zielonymi, lub z ziemniaczkami i fasolką szparagową.



Moja rada: kaszę jaglaną najlepiej ugotować w warzywnym bulionie lub w wodzie. Kaszę dokładnie opłukać, kilkakrotnie zmieniając wodę. Zalać 1 i 1/2 szklanki czystej wody lub bulionu, gotować na wolnym ogniu pod przykryciem przez około 13 minut, następnie zostawić pod przykryciem jeszcze na 2-5 minut. W razie konieczności doprawić solą i pieprzem.


Wiesława Kusztal, Extra Brodnica