abler2016

10 kwietnia 2018r. w auli Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Brodnicy przy ul. Mazurskiej 28 odbył  się finał Powiatowego Konkursu  Ortograficznego dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych.


W tegorocznym jubileuszowym, bo piętnastym już konkursie o  tytuł Mistrza Ortografii Powiatu Brodnickiego zwyciężył ,po raz drugi, Bartosz Leśniewski, uczeń klasy II Technikum Informatycznego z Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego  w Brodnicy.
    
II miejsce zajęła Magdalena Frass  - również CKZiU, III miejsce -   Emilia Kubicz I Liceum Ogólnokształcącego w Brodnicy. Wyróżnienia:  Monika Gęborys z w CKZiU w Brodnicy oraz Hubert Gordon - LO z Zespołu Szkół w Jabłonowie Pomorskim.
Zwycięzcy oraz wszyscy  uczestnicy finałowych zmagań otrzymali nagrody książkowe ufundowane przez Starostwo Powiatowe w Brodnicy, a Mistrz Ortografii Powiatu Brodnickiego uhonorowany został długopisem znanej firmy.
Uczestnicy konkursu otrzymali także honorowe dyplomy i gratulacje  od  wiestarosty Mariusza Klonowskiego, dyrektora CKZiU Jacka Gniadkowskiego i pani wicedyrektor CKZiU Alicji Wiśniewskiej.
Pamiątkowe dyplomy z gratulacjami otrzymali również nauczyciele, którzy przygotowali młodzież do konkursu.

Atrakcją ogłoszenia wyników konkursu był popis krasomówczy uczennicy Klaudii Rudnik, która opowiedziała o Annie Wazównie oraz przedstawiła legendę o powstaniu brodnickiego. Występ krasomówczy przygotowała  Ewelina Teska.

Nad całością uroczystości „czuwała” sama królewna Anna na tronie, w którą wcieliła się uczennica Wiktoria Piotrowska.
Organizatorami konkursu są polonistki z CKZiU w Brodnicy: Diana Zabłotna, Jolanta Wieczorek i Małgorzata Wróblewska.

                
Oto konkursowe dyktando,  podobnie jak podczas poprzednich edycji konkursu ,   przygotowane przez  polonistkę Dianę Zabłotną. W tym roku tekst  związany był  z obchodami Roku Anny Wazówny:

„450-lecie urodzin Anny Wazówny dyktando piętnaste)

Jej matką była Katarzyna Jagiellonka, a ojcem ówczesny książę finlandzki, późniejszy król szwedzki Jan III Waza, na którego herbie widniał snop zboża na błękitno-biało-czerwonym polu. Mimo że wychowano ją             w katolicyzmie, po śmierci matki została luteranką. Do Polski przybyła jako niespełna dziewiętnastoipółletnia białogłowa z małomównym i melancholijnym bratem Zygmuntem, władcą nowo wybranym wskutek wolnej elekcji na tron Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Zapewne z powodu nostalgii pół-Skandynawka czmychała do Szwecji dwu lub trzykrotnie, lecz na niezbyt długo.

Jako córkę królewską swatano ją nie raz i nie dwa z arcyksiążętami habsburskimi, jednakże nigdy nie wyszła za mąż. Brat zadbał o jej uposażenie, nadając jej wpierw starostwo brodnickie, a następnie golubskie. Zamek             w Golubiu przebudowała z ponurej średniowiecznej warowni Krzyżaków w późnorenesansową rezydencję z ogrodami, w których hodowała rzadkie rośliny. Sama warzyła gorzkie mikstury uśmierzające ból kręgosłupa i choć niedomagała, schorzenie to było skrzętnie ukrywane. Poniekąd byłaby to przyczyna zainteresowania się Anny ziołolecznictwem.

Wśród brodniczan słynęła jako hojna wspomożycielka, mecenas sztuki i poliglotka. Nie kokietka i nie trzpiotka, starościna raz-dwa chłonęła wiedzę. Nie ulegając prośbom i groźbom, w dobie kontrreformacji niezłomna w kwestii wiary heretyczka stworzyła tu azyl dla współwyznawców i innowierców. Nie zhańbiłaby się hipokryzją i po prostu potrafiła dowieść swej racji. Zapewne nie najłatwiejsze było życie kobiety tak niezależnej, o niespożytej energii i charyzmie.
Należałoby spytać, co stało się z jej superoryginalną biżuterią? Pomimo żmudnych badań, wieści są skąpe. Można by sądzić, że część spieniężyła, aby sfinansować swe pasje, np. wydanie drukiem herbarza, a część pozostawioną w sarkofagu na pewno splądrowali grabieżcy, chuligani i hultaje.”

Maria Oryszczak, rzecznik prasowy Starostwo Powiatowe w Brodnicy