abler2016

Każdego dnia odkręcamy plastikowe butelki, a nakrętki z reguły lądują w koszu na śmieci. Ten niewielki przedmiot, konsekwentnie zbierany, może wiele zdziałać. Jedna nakrętka na pozór nic nie znaczy, ale liczy się efekt skali. W skupie tona nakrętek może kosztować nawet 800 zł a to jest już spora suma. Między 22 a 26 stycznia w 2-1 Hufcu Pracy w Brodnicy odbywała się akcja: Nakręć się na pomaganie! Przynieś nakrętkę i pomóż małej Różyczce. Inicjatorami oraz organizatorami wydarzenia była Rada Młodzieży Hufca wraz z ich opiekunem, p. Anną Grążawską.


Każdy, kto miał plastikowe nakrętki, przynosił je na lekcje z wychowawcami OHP lub bezpośrednio do Hufca i wrzucał do ogromnego, czerwonego worka. Nie ważny  był kształt, kolor czy producent – im więcej kapsli, korków, nakrętek – tym lepiej.

Dlaczego akurat nakrętki? Bo szkło jest niebezpieczne, butelki plastikowe zbyt tanie, metal kłopotliwy w zbiórce, a puszki aluminiowe nie kojarzą się z charytatywną inicjatywą społeczną (głównie przez to, czym są wypełniane). Nakrętki są ciężkie i zajmują stosunkowo niewielką przestrzeń. Firmy recyklingowe zakupione zakrętki przerabiają na surowiec wtórny (plastikowy regranulat), który następnie jest przetwarzany przez producenta na doniczki, wiadra, czy łopaty. Warto także zwrócić uwagę na to, że to właśnie dzięki takim akcjom naprawdę dużo osób nie wyrzuca do pojemnika ze śmieciami zakręconych butelek. Butelki bez nakrętek zaś nie tylko zajmują mniej miejsca, ale mogą też zostać bez problemu sprasowane w sortowniach. Zbierając nakrętki mamy pewność, że nie wylądują one na składowisku albo, co gorsza, w lesie. Dla młodzieży jest to nie tylko świetna lekcja na temat ochrony środowiska i zasad recyklingu, ale przede wszystkim doskonały sposób na uwrażliwienie na potrzeby innych, uświadomienie sobie, że nawet mały gest, jakim jest zbieranie plastikowych nakrętek, może komuś pomóc.
    
Zebrane nakrętki zostaną niedługo dostarczone rodzicom małej Róży, którzy dochód z ich sprzedaży przeznaczą na leczenie i rehabilitację dziewczynki. Młodzież postanowiła także pozostawić miejsce w Hufcu  na zbiórkę nakrętek, żeby wyrobić w sobie dobre nawyki segregacji odpadów i wciąż pomagać Róży.

Autor artykułu: Anna Grążawska, wychowawca 2-1 Hufca Pracy

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież