W środę rano, w Brodnicy doszło do zdarzenia, gdzie samochód oczyszczający drogi, stoczył się na jezdnię, w środku natomiast,  nie było kierowcy. Kierująca golfem, nie zdążyła uniknąć zderzenia z  „piaskarką” i oba pojazdy wjechały do przydrożnego rowu.
W środę rano, policjanci brodnickiej „drogówki” otrzymali zgłoszenie o zdarzeniu na ulicy Sikorskiego. Funkcjonariusze, którzy pojechali na miejsce ustalili , że kierowca kamaza przystosowanego do usuwania oblodzenia z drogi, pozostawił samochód na zaciągniętym hamulcu ręcznym i wszedł na urządzenie, aby oczyścić je z resztek soli i piachu. Mężczyzna spostrzegł, że samochód zaczął się staczać i zeskoczył z niego doznając obrażeń ciała. Niestety pojazd wyjechał na drogę i wymusił pierwszeństwo nadjeżdżającemu golfowi, którego kierująca 41-latka nie zdążyła uniknąć zderzenia i oba pojazdy wjechały do przydrożnego rowu. Kierowcy byli trzeźwi. 57-latek został ukarany mandatem karnym w wysokości 250 złotych i 6 punktami za spowodowanie kolizji drogowej.

fot. nadesłane

KPP Brodnica