Policjanci z Brodnicy zatrzymali 37-latka, który podejrzewany jest o kradzież z włamaniem i usiłowanie kradzieży. Mężczyzna wpadł, gdy wrócił na miejsce przestępstwa po pozostawiony samochód. Nad ranem rypińscy mundurowi zatrzymali także jego wspólnika. Za kradzież z włamaniem można trafić do więzienia nawet na 10 lat.

Wczoraj rano (19.09) brodniccy policjanci otrzymali zgłoszenie, że w miejscowości Strzygi dwaj mężczyźni najprawdopodobniej włamali się do magazynu jednej z firm. Funkcjonariusze, którzy pojechali na miejsce zastali zgłaszającego. Z jego relacji wynikało, że usłyszał on dziwne hałasy dochodzące z wnętrza, po czym zobaczył dwóch mężczyzn uciekających przez betonowy płot w pole kukurydzy. Świadek pokazał również policjantom, stojącego niedaleko, otwartego fiata uno, a w nim przedmioty mogące służyć do popełnienia przestępstwa. Wokół magazynu natomiast porozrzucane były części samochodowe, które prawdopodobnie spłoszeni sprawcy pogubili podczas ucieczki. Funkcjonariusze zabezpieczyli pojazd. W trakcie, gdy prowadzili oględziny miejsca zdarzenia podszedł do nich mężczyzna. Jak się okazało później właściciel pojazdu. Policjanci, mając uzasadnione podejrzenie, że może być to sprawca włamania, zatrzymali go do wyjaśnienia. Na podstawie zebranych dowodów funkcjonariusze ustalili, że nie działał on sam. Dzisiaj nad ranem, w ręce rypińskich policjantów, wpadł jego wspólnik. Łupem złodziei padły m.in. szlifierki kątowe, kable komputerowe i silniki elektryczne. Za kradzież z włamaniem można trafić do więzienia nawet na 10 lat.

KPP Brodnica