Czterech kompanów od kieliszka, w tym dwóch braci trafiło do policyjnego aresztu w Brodnicy, po tym jak auto, którym podróżowali wjechało w budynek mieszkalny, niszcząc przy okazji barierę ochronną. Mężczyźni trzeźwieją w celach. Kiedy dojdą do siebie zostaną przesłuchani. Policjanci ustalają, który z nich kierował pojazdem.
We wtorek, krótko przed północą brodniccy policjanci otrzymali zgłoszenie kolizji drogowej przy ul. Mazurskiej. Funkcjonariusze, po dotarciu na miejsce zgłoszenia, zastali rozbitego opla vectrę, zaparkowanego na ścianie budynku, uszkodzoną barierę ochronna i 4 pijanych mężczyzn kręcących się przy samochodzie Mężczyźni nie byli w stanie powiedzieć, który z nich kierował samochodem. Policjanci zatrzymali czwórkę "kumpli z osiedla" i przewieźli do komendy, gdzie zostali poddani badaniu na zawartość alkoholu w organizmie. Najmłodszy z nich 21-latek miał prawie promil, 23-latek wydmuchał 1,36 promila i dwóch braci (26 i 29 l.) pili równo, bo u nich alkomat pokazał po 2,37 promila. Mężczyźni trzeźwieją w osobnych celach. Kiedy dojdą do siebie zostaną przesłuchani. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat więzienia.

KPP Brodnica